.. no nieważne.
To może na początek, tradycyjnie lakieeeery. Mówiłam sobie, oglądając moją kolekcję, że to wcale nie jest dużo ale przy każdej okazji dochodzą kolejne kilku mililitrowe cuda, a w koszyczku do nich przeznaczonym, zaczyna brakować miejsc. Ostatnio moimi (tanimi) ulubieńcami są lakiery firmy Wibo. Cena nie przekracza zwykle 5-6 zł, a lakiery jak na tę cenę warte są takiego wydatku.
Ostatnio zakupionym lakierem tej firmy jest :
![]() |
| nr 410. kolor hm... róż indyjski :o |
![]() |
| Jednak w sztucznym świetle wygląda bardziej na łososiowy. |
![]() |
| a tu naturalne światło. |



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz