niedziela, 22 kwietnia 2012

Holandia.

W poprzednim poście wspomniałam o wyjazdach, mój był do Holandii. A oto trochę chemii, którą przywiozłam do Polski :
Hotelowe czekoladki.




Mają tam zwyczaj jedzenia takich posypek z kanapkami + podkradzione ze śniadania :)









kropeczki :D 

4 komentarze:

  1. Mmm ile słodkosci ! <3 *__*
    Kropeczki są świetne !
    Wpadłam przypadkiem i blog mi się spodobał, może zaobserwujemy? :-) Zapraszam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojaaacie ale żelki! oddawaj mi :p

    OdpowiedzUsuń
  3. jeeej ale zazdroszcze :D Najbardziej nutelli i żelek fasolek :D

    OdpowiedzUsuń